Dzisiejszy wpis na blogu to temat motywacja.

biegJak znaleźć w sobie motywacje do treningów, zwłaszcza gdy pogoda na dworze nie rozpieszcza, zwłaszcza w okresie jesienno – zimowym.  Oczywiście, jest internet i wszystko w nim można znaleźć na temat psychologii sportu ale mam nadzieję że moje praktyczne porady (czyli co mnie najbardziej motywuje) pomogą Ci również odnaleźć w sobie determinację do pokonywania kolejnych kilometrów. Poniższe „porady” można zastosować nie tylko do biegania, ale również do innych aktywności – chociażby zawodowych.

Automotywacja – to nic innego jak motywowanie samego siebie, inaczej pobudzanie samego siebie do podejmowania określonego działania – tyle teoria . Niby proste…..

Na początek generalna uwaga – to normalne że czasem nam się po prostu czegoś nie chce. Mam to ja, wy oraz najwięksi sportowcy tego świata. Nikt nie jest maszyną a powodów zniechęcenia mogą być dziesiątki. Pogoda, późna pora dnia, obowiązki zawodowe, zwykła chęć na lenistwo, męcząca powtarzalność treningów itp. mogą nas skutecznie zniechęcić do konkretnej pracy treningowej. Najważniejszą w tym stanie ducha rzeczą jest jednak się przemóc. Jak to zrobić – ja mam kilka sposobów, które prezentuję poniżej:

  1. Mam nadzieję że moi „rywale” właśnie w tym dniu robią sobie przerwę w treningu – sprawdza się zwłaszcza przy paskudnej pogodzie;

  2. Nie ma złej pogody, są tylko słabe charaktery – ogólna zasada;

  3. Warto powiedzieć komuś o naszych planach treningowych – zobowiązanie to zobowiązanie, ciężko się wycofać;

  4. Wizualizacja sukcesu – każdy ma w głowie taki obraz – że osiąga coś szczególnego. Jak zatem spełnić swoje marzenia siedząc w domu?

  5. Warto biegać w grupie – wówczas jeden motywuje drugiego;

  6. Przesyłamy sobie z kolegami sms z wynikami treningu – wielokrotnie chciałem trochę odpuścić ale jak dostałem sms od kolegi to jednak się wzbiłem na wyżyny ambicji;

  7. Zapisz się…………..na zawody. Musisz się do nich przygotować a to determinuje Cię do wykonania określonych treningów. Oczywiście bez przesady – nie rekomenduję maratonu ale na początek 5 lub 10 km. Oczywiście wcześniej proszę się przebadać!!!

Jeżeli postawimy sobie cel, np. zawody o których wspominam powyżej to warto pamiętać iż sformułowany cel powinien być SMART czyli:

  • Sprecyzowany – zawierający konkretny cel np. konkretne zawody;

  • Mierzalny – aby można było go zmierzyć, czyli liczbowo wyrazić jego realizację – np. czas, dystans;

  • Ambitny – aby nie był nudny oraz wzbudzał chęć do działania – 10 km to jednak już dystans albo miejsce w kategorii wiekowej czy w open, to już kręci wyobraźnię;

  • Realistyczny – aby był możliwy do osiągnięcia – chyba jasne – na pierwszych zawodach nie atakujemy rekordu świata ;

  • Terminowy – aby był określony czasowo  – termin zawodów (wyznaczony czas osiągnięcia celu mobilizuje).

Jeżeli dodatkowo poinformujemy znajomych o planowanym zadaniu, to naprawdę mobilizuje. Wiem z własnego doświadczenia, że gdyby nie moje starty  na dystansie maratonu, które wymagają odpowiedniego przygotowania, ciężko by mi było niekiedy wyjść na trening. Ale jak wracam to zawsze jestem z siebie zadowolony – nawet jak trening wyjdzie słabo. Pamiętaj – trening nieudany to ten, który się nie odbył 

motywacja-do-cwiczen-620x250Oczywiście są sytuacje gdzie należy sobie odpuścić bowiem we wszystkim należy zachować umiar – w treningu oczywiście też. Gdy widzisz ewidentne oznaki przemęczenia, jesteś silnie przeziębiony, masz podwyższone tętno – lepiej odpuścić trening. Zdrowie jest najważniejsze, pamiętaj o tym. Poza tym najlepsi też czasem odpuszczają a odpoczynek to najważniejszy trening. Musisz tylko poznać organizm i słuchać co chce ci powiedzieć.

Share:
Autor: Paweł Zawadzki
Hej. Jestem autorem bloga runfun.com.pl. Moją pasją jest między innymi bieganie, które z przerwami (raczej mniejszymi) uprawiam od 2008 roku. Cieszę się że zajrzałeś na moją stronę. Miłej Lektury :)