27999-MWR12-1287-42-000101-mwr12_01_mz_20120916_120026Ostatnio, natchniony melancholią odniosłem się na moim blogu do minionego, już tak można rzec sezonu. Przede mną kolejny, już siódmy sezon, mam nadzieje że będzie udany. Choć lata mojej aktywności lecą  to wciąż i wciąż mi się chce. Chce mi się biegać, zwyciężać z samym sobą motywować chłopaków z którymi biegam i cieszyć się sportem, patrzeć jak się zmieniam, nie tylko fizycznie ale również mentalnie.

To bardzo podobne do mnie bo znów się zagalopowałem i pisze nie na temat. Miało być o planach startowych więc sucho i rzeczowo podaję kalendarz moich startów na 2014 rok.

  1. Maniacka dycha – plan jest taki aby poprawić rekord życiowy netto na 10 km. Bez partyzantki, strategicznie, mocno z agresywna końcówką wbiec na metę z czasem poniżej 37:46. Fajnie by było „urwać” coś z tego wyniku. Jestem realistą – nie mam predyspozycji do biegania (choć są tacy, którzy błędnie myślą inaczej) i będzie trudno to zrobić, zwłaszcza że trenuję do dystansu maratonu a to jest jednak inny trening. Ale co tam, od czego są marzenia. Emil Zatopek powiedział, że biegacz nie powinien biegać z portfelem w kieszeni tylko z marzeniami w głowie, tak więc „dycha” rozplanowana.
  2. Orlen Warsaw Marathon – chciałbym poprawić wynik w maratonie. Plan minimum to zbić z 2:53 cokolwiek. Plan maximum i wynik pt. :marzenie” to 2:49. Liczę tu na również na Adriana Kowalewskiego – dietetyka sportowego, który mam nadzieję wykorzysta swoją bogatą wiedzę i napisze dobry plan żywieniowy obejmujący suplementację, pozwalający na maksymalne wykorzystanie drzemiących we mnie możliwości. Wierzę że takie jeszcze mam, choć nie zostało ich wiele.
  3. Praski Półmaraton – tu poprawa wyniku jest niemal pewna. Obecny rekord mam z maratonu więc nie sądzę aby to było wyzwanie. Nie wiem czego można się spodziewać. Chciałbym uczciwie powiedzieć że pobiegnę tam na maxa ale co z tego wyjdzie – zagadka. Wszystko zależy od zmobilizowania się w sezonie letnim.
  4. Maraton jesienny  – nie mam bladego pojęcia gdzie. Pustka. Na pewno, znając siebie będę poprawiał wynik z warszawy (mam nadzieję, że z 2014 roku). Na dzisiaj to jeszcze zbyt daleka perspektywa aby coś więcej powiedzieć.

27999-MWR12-1287-42-000101-mwr12_01_mta_20120916_120028_1W trakcie sezonu pewnie coś jeszcze pobiegnę. Jeżeli będzie półmaraton we Włocławku to na pewno. Może pobiegnę półmaraton Kruszwica – Inowrocław? Zobaczymy. Najważniejsze to aby zdrowie dopisywało. Jeżeli wszystko będzie OK to plan będzie realizowany a czy w 100 % to zobaczymy.

Share:
Autor: Paweł Zawadzki
Hej. Jestem autorem bloga runfun.com.pl. Moją pasją jest między innymi bieganie, które z przerwami (raczej mniejszymi) uprawiam od 2008 roku. Cieszę się że zajrzałeś na moją stronę. Miłej Lektury :)