Siłownia dobra na wszystko?

Wakacje wakacje i po wakacjach. Nie powiem, leniłem się do bólu i odwiesiłem sprzęt sportowy na kołek. Czasem trzeba się zatrzymać i zastanowić nad tym i owym. Efektem moich rozważań jest decyzja: postanowiłem zacząć trening siłowy. Nie żebym odkochał się w bieganiu ale zwyczajnie do biegania już się nie nadaję a dokładniej moja lewa noga. Zrosty na ścięgnach plus ostroga piętowa dają mi nieraz popalić po treningu biegowym. Co zrobić? No coś trzeba, wszak na stół operacyjny to na pewno się nie położę! Sam w sumie jestem sobie winny. Najwyraźniej za bardzo bagatelizowałem rozciąganie po jednostkach treningowych. Przecież to nie starość! Biegają starsi ode mnie.

Ale coś trzeba robić aby nie zgnuśnieć! Pierwsza myśl – siłownia. Trening siłowy doskonale wpływa na podbicie metabolizmu a poza tym jest tam masa sprzętu: bieżnia, orbitrek, ergometr wioślarski czy rower stacjonarny. Poza tym sauna do dyspozycji no i masa żelastwa do przerzucania z jeszcze większą ilością maszyn izolujących konkretny ruch treningowy. No to jedziemy pomyślałem…….

Wstęp do treningu siłowego

Jak to na początku – wszystko jest trudne. Nie, żebym nie wiedział jak trenować – wszak pięć lat spędziłem kiedyś na siłowni i co jak co, ale naprzerzucałem się ciężarów będąc młodym człowiekiem. Problem to wszechobecne zakwasy rozleniwionych mięśni i problemy z przemieszczaniem się. Trzeba być ostrożnym. Połączyłem zatem ćwiczenia z obciążeniem wraz z ćwiczeniami aerobowymi. I tak pierwszego dnia tylko jedno ćwiczenie na klatkę piersiową (wyciskanie na ławce skośnej), jedno na barki (wyciskanie na maszynie), tak samo biceps (unoszenie przedramion ze sztangą) i triceps (prostowanie rąk na wyciągu) . Do tego 20 minut biegu (tempo po 5:30) i 20 minut orbitrek (poziom 9).

siłownia s4Kolejny dzień to ćwiczenie na grzbiet (przyciąganie drążka do karku na wyciągu), nogi (przysiad ze sztangą) oraz dwa dwa ćwiczenia na brzuch (przyciąganie kolan do klatki piersiowej, skłony z wyciągiem przy karku). Do tego zestawu 30 minut bieżnia i 30 minut orbitrek. Po takich dwóch dniach chodziłem jak robot 🙂 przyjemne to uczucie. Dobrze, że nie pofolgowałem sobie mimo wszystko za bardzo, serce rwało się do innych ćwiczeń ale rozsądek zwyciężył….. spokojnie, i tak będzie mnie boleć, pomyślałem.

Oczywiście nogę czułem po bieganiu. Dlatego też pewnie będę w przyszłości zmieniał proporcje treningu aerobowego na rzecz innych urządzeń. Wszystko zależy od samopoczucia – jak noga będzie dopominała się odpoczynku to cóż…….orbitrek, rower, ergometr itp. Szkoda, bo bieganie to najlepszy aerob jaki znam.

Kolejny tydzień to już podział na poszczególne grupy mięśniowe:

  1. (wtorek) klatka+biceps+brzuch+aerob
  2. (czwartek) barki+triceps+brzuch+aerob
  3. (sobota) Plecy+nogi+brzuch+aerob
  4. (niedziela) brzuch+ aerob

Na początek po 2 ćwiczenia po 12 powtórzeń w czterech seriach. Z czasem dołożę jeszcze po jednym ćwiczeniu. Kluczowa sprawa w treningu siłowym to technika wykonywania ćwiczeń plus niespecjalnie długa przerwa pomiędzy poszczególnymi seriami.

Cele na najbliższych 10 miesięcy

Utrzymać wagę zmieniając proporcje wagi ciała. Krótko mówiąc, zwiększyć masę mięśniową, zmniejszyć tkankę tłuszczową. Brzmi nieźle ale w praktyce nie jest to łatwa sztuka. Zwłaszcza kiedy czasu trochę brak. Ale treningi wtorek, czwartek, sobota i niedziela wystarczą. Mam nadzieję 🙂 Muszą.

„Kiedy masz jeden z tych dni, w czasie których czujesz się, jakbyś miał jakiś ciężar na barkach…. zacznij robić przysiady”
znalezione w internetach

 

Share:
Autor: Paweł Zawadzki
Hej. Jestem autorem bloga runfun.com.pl. Moją pasją jest między innymi bieganie, które z przerwami (raczej mniejszymi) uprawiam od 2008 roku. Cieszę się że zajrzałeś na moją stronę. Miłej Lektury :)