W tym wpisie chciałem napisać o zabawie biegowej, stanowiącej moim skromnym zdaniem sposób na nudne bieganie na bieżni. Ja biegam na bieżni każdy trening, gdyż nogi mam do niczego (zwłaszcza lewą) a miękka nawierzchnia tartanu pozwala chronić stawy. Wiem, wiem. Powinno się biegać również po asfalcie i innych podłożach. Dla mnie to jednak wybór: biegać po stadionie albo wogóle 🙁

Zabawa biegowa to świetna alternatywa od nudnego truchtania. Dzięki niej budujemy szybkość i wytrzymałość, czyli dwie najważniejsze cechy biegacza. Przy okazji czas szybko płynie, dzięki temu że ja przynajmniej koncentruje się na realizacji poszczególnych odcinków treningu.

W sobotę wykonałem fartlek w następującej konfiguracji. 3 km rozgrzewka+ 4 km żywo + 4 min trucht+ 3 km żywo+ 3 min trucht+ 2 km żywo+ 2 min trucht+ 1 km biegu na maksa+ schłodzenie. Razem wyszło 15 km a na drugi dzień przyjemne zakwasy w nogach 🙂 Trudno się dziwić bo ostatnimi czasy obijałem się trochę wychodząc na trening 3 razy w tygodniu o 5:20 przed pracą. Nie trzymałem prędkośći jakoś super książkowo – starałem się dobierać tempo do aktualnych możliwości. I tak prędkości jak poniżej:

  1. 4 km – po 4:34
  2. 3 km – po 4:20
  3. 2 km – po 4:13
  4. 1 km – po 4:01

Zupełnie nieźle, zważywszy że już takie piórko to ja nie jestem 🙂 W ubiegłym tygodniu udało się pobiegać 60 km 🙂 W sumie nawet nieźle, zwłaszcza, że o czas trochę trudno. Poniżej grafika treningu. W przerwach akcentów popijałem izotonic  bowiem strasznie mnie rozgrzało.

fartlek

To oczywiście nie jedyna alternatywa do zabawy biegowej. Fajnie rozłożyć akcenty na minuty – możliwości są nieograniczone. Wszystko po to, aby trening był różnoraki a dzięki temu efektywny no i przede wszystkim – NIE NUDNY!

Jako, że postanowiłem wystartować w kolejnej edycji biegu URSUS Biega, będę wykorzystywał jeszcze inne środki treningowe np. 4x2km czy też 3×3 km albo 2×5 km, których bardzo ale to bardzo nie lubię.  Ale cóż….. trzeba się ruszyć. Mam nadzieję, że nogi nie wybiorą się na tzw. „chorobowe”.

[related_post themes=”flat”]
Share:
Autor: Paweł Zawadzki
Hej. Jestem autorem bloga runfun.com.pl. Moją pasją jest między innymi bieganie, które z przerwami (raczej mniejszymi) uprawiam od 2008 roku. Cieszę się że zajrzałeś na moją stronę. Miłej Lektury :)